<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>COPYWRITING w Internecie. Słowo daję, zyski rosną! &#187; Luźne myśli</title>
	<atom:link href="http://www.dynanet.pl/copywriting/category/luzne-mysli/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.dynanet.pl/copywriting</link>
	<description>Copywriting w Internecie. Słowo daję, zyski rosną!</description>
	<lastBuildDate>Thu, 22 Jul 2010 08:20:42 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Ile czasu copywriter powinien pisać swój tekst?</title>
		<link>http://www.dynanet.pl/copywriting/2009/luzne-mysli/ile-czasu-copywriter-pisze-tekst/</link>
		<comments>http://www.dynanet.pl/copywriting/2009/luzne-mysli/ile-czasu-copywriter-pisze-tekst/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 07 Nov 2009 09:13:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Darek Puzyrkiewicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Luźne myśli]]></category>
		<category><![CDATA[Gary Bencivenga]]></category>
		<category><![CDATA[Gary Halbert]]></category>
		<category><![CDATA[oferta]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.dynanet.pl/copywriting/?p=323</guid>
		<description><![CDATA[Czy wiesz, że Gary Bencivenga, jeden z najlepszych na świecie copywriterów jeden Sales Letter pisał przez około 90 dni? Gary Halbert, który nie bał się chwalić, że jest największym na świecie copywriterem i był zawsze gotowy poprawiać cudze oferty sprzedażowe, gdy miał to zrobić z tekstem Gary&#8217;ego Bencivenga, poddał się. Tekst ten był tak doskonały, [...]<p>Tekst <a href="http://www.dynanet.pl/copywriting/2009/luzne-mysli/ile-czasu-copywriter-pisze-tekst/">Ile czasu copywriter powinien pisać swój tekst?</a> pochodzi z bloga Darka Puzyrkiewicz: <a href="http://www.dynanet.pl/copywriting">COPYWRITING w Internecie.</a></p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czy wiesz, że Gary Bencivenga, jeden z najlepszych na świecie copywriterów jeden Sales Letter pisał przez około 90 dni?</p>
<p>Gary Halbert, który nie bał się chwalić, że jest największym na świecie copywriterem i był zawsze gotowy poprawiać cudze oferty sprzedażowe, gdy miał to zrobić z tekstem Gary&#8217;ego Bencivenga, poddał się. Tekst ten był tak doskonały, tak genialnie napisany, że geniusz Halbert nie odważył się zmienić ani jednego słowa.</p>
<p>Można mieć przebłysk geniuszu i w ciągu kilku godzin napisać świetną ofertę. Jednak w większości przypadków to długa i mozolna praca.</p>
<p><span id="more-323"></span></p>
<p>Jak to się ma do naszych, polskich warunków, gdzie każdy tekst musi być &#8216;na wczoraj&#8217;?</p>
<p>Wiem, inne realia. U nas nikt na tych tekstach nikt nie zarabia milionów dolarów. Siłą rzeczy więc nie jest w stanie zaproponować copywriterowi dobrej stawki za 3 miesiące pracy.</p>
<p>Tylko dlaczego w takiej sytuacji klient oczekuje cudów od tekstu, który musi być napisany w ciągu kilku dni?</p>
<p>Przykład Gary&#8217;ego Bencivenga jest dość ekstremalny. Świetni copywriterzy piszą naprawdę dobre teksty w ciągu tygodnia dwóch. Ale nikt ich nie podziwia tak, jak Gary&#8217;ego. Mimo że ich teksty są bardzo dobre i zarabiają na siebie, to nie są to tej klasy wybitne oferty, o których się mówi przez lata.</p>
<p>Konkluzja?</p>
<p>Dla osoby, która chce pisać genialne teksty i sporo na tym zarobić jest tylko jednak rada. Skupić się na najbardziej dochodowych produktach. Nie musi to być masowy produkt, sprzedawany w milionach egzemplarzy. Zamiast tego można stworzyć linię produktów, które sprzedawane są stałym klientom. Jeden tekst będzie pracował wtedy na kilku lub kilkunastokrotną sprzedaż.</p>
<p>Tekst <a href="http://www.dynanet.pl/copywriting/2009/luzne-mysli/ile-czasu-copywriter-pisze-tekst/">Ile czasu copywriter powinien pisać swój tekst?</a> pochodzi z bloga Darka Puzyrkiewicz: <a href="http://www.dynanet.pl/copywriting">COPYWRITING w Internecie.</a></p>
<div id="wherego_related"><h3>Co jeszcze przeglądali czytelnicy tego wpisu:</h3><ul><li><a href="http://www.dynanet.pl/copywriting/2009/copywriting/2-najwieksze-sekrety-sloganow/" rel="bookmark" class="wherego_title">2 największe sekrety sloganów – jak mogą Ci pomóc w sprzedaży online?</a></li><li><a href="http://www.dynanet.pl/copywriting/2009/przyklady-ofert/copywriting-allegro-oferty/" rel="bookmark" class="wherego_title">Copywriting na Allegro &#8211; czy tak będą wyglądać oferty?</a></li><li><a href="http://www.dynanet.pl/copywriting/2009/copywriting/jak-rozpoczac-oferte-1/" rel="bookmark" class="wherego_title">Jak rozpocząć ofertę sprzedażową? Część 1.</a></li><li>Powered by <a href="http://ajaydsouza.com/wordpress/plugins/where-did-they-go-from-here/">Where did they go from here?</a></li></ul></div><img src="http://www.dynanet.pl/copywriting/?ak_action=api_record_view&id=323&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dynanet.pl/copywriting/2009/luzne-mysli/ile-czasu-copywriter-pisze-tekst/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dobry copywriting</title>
		<link>http://www.dynanet.pl/copywriting/2009/luzne-mysli/dobry-copywriting/</link>
		<comments>http://www.dynanet.pl/copywriting/2009/luzne-mysli/dobry-copywriting/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 29 Jan 2009 20:23:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Darek Puzyrkiewicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Luźne myśli]]></category>
		<category><![CDATA[sentencje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.dynanet.pl/copywriting/?p=166</guid>
		<description><![CDATA[Copywriting jest sędzią sprawiedliwym: za dobre (teksty) wynagradza (sprzedażą), a za złe (teksty) karze (niepowodzeniem). D.P. Tekst Dobry copywriting pochodzi z bloga Darka Puzyrkiewicz: COPYWRITING w Internecie. Co jeszcze przeglądali czytelnicy tego wpisu:Lepsza sprzedaż dzięki depresjiPowered by Where did they go from here?<p>Tekst <a href="http://www.dynanet.pl/copywriting/2009/luzne-mysli/dobry-copywriting/">Dobry copywriting</a> pochodzi z bloga Darka Puzyrkiewicz: <a href="http://www.dynanet.pl/copywriting">COPYWRITING w Internecie.</a></p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em><strong>Copywriting jest sędzią sprawiedliwym: za dobre (teksty) wynagradza (sprzedażą), a za złe (teksty) karze (niepowodzeniem).</strong></em></p>
<p>D.P.</p>
<p>Tekst <a href="http://www.dynanet.pl/copywriting/2009/luzne-mysli/dobry-copywriting/">Dobry copywriting</a> pochodzi z bloga Darka Puzyrkiewicz: <a href="http://www.dynanet.pl/copywriting">COPYWRITING w Internecie.</a></p>
<div id="wherego_related"><h3>Co jeszcze przeglądali czytelnicy tego wpisu:</h3><ul><li><a href="http://www.dynanet.pl/copywriting/2009/copywriting/perswazja-sprzedaz-internet/" rel="bookmark" class="wherego_title">Lepsza sprzedaż dzięki depresji</a></li><li>Powered by <a href="http://ajaydsouza.com/wordpress/plugins/where-did-they-go-from-here/">Where did they go from here?</a></li></ul></div><img src="http://www.dynanet.pl/copywriting/?ak_action=api_record_view&id=166&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dynanet.pl/copywriting/2009/luzne-mysli/dobry-copywriting/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Podła manipulacja?</title>
		<link>http://www.dynanet.pl/copywriting/2009/luzne-mysli/podla-manipulacja/</link>
		<comments>http://www.dynanet.pl/copywriting/2009/luzne-mysli/podla-manipulacja/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 21 Jan 2009 21:47:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Darek Puzyrkiewicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Luźne myśli]]></category>
		<category><![CDATA[etyka w reklamie]]></category>
		<category><![CDATA[list od czytelnika]]></category>
		<category><![CDATA[manipulacja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.dynanet.pl/copywriting/?p=159</guid>
		<description><![CDATA[Pozwolę sobie zacytować fragment maila, jakiego otrzymałem po publikacji ostatniego wydania newslettera: &#8220;Jeśli zaś chodzi o meritum Twoich zaleceń, to porada &#8220;ze złodziejem&#8221; jest klasyczną manipulacją. Ja jako konsumentka wiele razy byłam &#8220;przekonana&#8221; przez sprzedawcę do zakupu towarów, co do których nie byłam zdecydowana i potem na nich klęłam, bo byłam niezadowolona, albo zwracałam. W [...]<p>Tekst <a href="http://www.dynanet.pl/copywriting/2009/luzne-mysli/podla-manipulacja/">Podła manipulacja?</a> pochodzi z bloga Darka Puzyrkiewicz: <a href="http://www.dynanet.pl/copywriting">COPYWRITING w Internecie.</a></p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pozwolę sobie zacytować fragment maila, jakiego otrzymałem po publikacji ostatniego wydania newslettera:</p>
<p>&#8220;Jeśli zaś chodzi o meritum Twoich zaleceń, to porada &#8220;ze złodziejem&#8221; jest klasyczną manipulacją. Ja jako konsumentka wiele razy byłam &#8220;przekonana&#8221; przez sprzedawcę do zakupu towarów, co do których nie byłam zdecydowana i potem na nich klęłam, bo byłam niezadowolona, albo zwracałam. W ten sposób można wcisnąć klientowi coś, co mu w ogóle nie jest potrzebne i czego wcale nie chce. Nie znoszę takiego przekonywania, jakie prezentujesz. Jestem podatna na sugestię innych, a potem pluję sobie w brodę, że dałam się nabrać. Mnie ta metoda wybitnie nie przekonuje i zgodnie z zasadą: &#8220;Nie rób tego innym, co tobie niemiłe&#8221; &#8211; nie będę jej stosowała.&#8221;</p>
<p><span id="more-159"></span></p>
<p>Nie jest to pierwszy mail tego typu, jaki otrzymałem. Miałem też kiedyś okazję rozmawiać z jednym z czytelników mojego bloga, który zarzucił mi, że propaguję manipulację, która wręcz zmusza klientów do zakpu rzeczy, których nie potrzebują.</p>
<p>Czy rzeczywiście pisanie skutecznych ofert i reklam jest wykorzystywaniem biednych, podatnych na manipulację klientów?</p>
<p>To jest tak, jak z nożem. Można nim kroić chleb, ale też sterroryzować przechodnia. Samo narzędzie jest neutralne. Im bardziej ostry nóż, tym łatwiej nim kroić pieczywo, ale też staje się przez to większym zagrożeniem dla atakowanego człowieka.</p>
<p>Krytyka reklam, jako podłych narzędzi nieetycznej manupulacji skierowana jest w niewłaściwą stronę! Za ich pomocą przecież zbiera się środki dla dobroczynnych fundacji. A co z akcjami charytatywnymi? Albo z reklamą, namawiającą kobiety do badań mammograficznych? Im skuteczniejsze są, tym lepiej, prawda?</p>
<p>Moim zdaniem, dobry tekst reklamowy docierać powinien do klienta w mocny sposób, dotykając jego głębokich, może nawet nieuświadamianych pragnień. Wspomniana przez czytelniczkę technika &#8220;ze złodziejem&#8221; służy temu, by pomóc uporać się z poczuciem winy, jakie miewamy nieraz, w stosunku do nierozwiązanych problemów. Czy przez to staje się automatycznie zła? Nie, liczy się cel.</p>
<p>Kiedy piszę tekst reklamowy, to moim celem jest usatysfakcjonowanie klienta. I to nie chwilowe, lecz na długi czas. Szukam jego niezaspokojonych potrzeb i pokazuję, jak oferowany produkt na nie odpowiada. W centrum stoi zawsze czytelnik.</p>
<p>Jakie jest Twoje zdanie, czytelniku? Czy nie masz poczucia winy, gdy starasz się jak najjlepiej sprzedać swój produkt?</p>
<p>Tekst <a href="http://www.dynanet.pl/copywriting/2009/luzne-mysli/podla-manipulacja/">Podła manipulacja?</a> pochodzi z bloga Darka Puzyrkiewicz: <a href="http://www.dynanet.pl/copywriting">COPYWRITING w Internecie.</a></p>
<div id="wherego_related"><h3>Co jeszcze przeglądali czytelnicy tego wpisu:</h3><ul><li><a href="http://www.dynanet.pl/copywriting/2009/copywriting/copywriter-musi-dopasowac-sie-do-czytelnika-tekstu/" rel="bookmark" class="wherego_title">Copywriter musi dopasować się do czytelnika</a></li><li><a href="http://www.dynanet.pl/copywriting/2009/luzne-mysli/dobry-copywriting/" rel="bookmark" class="wherego_title">Dobry copywriting</a></li><li><a href="http://www.dynanet.pl/copywriting/2006/przyklady-ofert/jak-przekonac-klienta-do-nawiazania-wspolpracy/" rel="bookmark" class="wherego_title">Jak przekonać klienta do nawiązania współpracy?</a></li><li>Powered by <a href="http://ajaydsouza.com/wordpress/plugins/where-did-they-go-from-here/">Where did they go from here?</a></li></ul></div><img src="http://www.dynanet.pl/copywriting/?ak_action=api_record_view&id=159&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dynanet.pl/copywriting/2009/luzne-mysli/podla-manipulacja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>motiv.pl zmieni Cię w kobietę</title>
		<link>http://www.dynanet.pl/copywriting/2008/luzne-mysli/motivpl-zmieni-cie-w-kobiete/</link>
		<comments>http://www.dynanet.pl/copywriting/2008/luzne-mysli/motivpl-zmieni-cie-w-kobiete/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 28 Aug 2008 15:58:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Darek Puzyrkiewicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Luźne myśli]]></category>
		<category><![CDATA[email]]></category>
		<category><![CDATA[motiv.pl]]></category>
		<category><![CDATA[spam]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.dynanet.pl/copywriting/?p=136</guid>
		<description><![CDATA[Pod wpływem emocji napisałem dziś &#8216;brzydkiego&#8217; emaila. Rzadko mi się to zdarza, ale jak mam się nie zdenerwować, gdy ktoś wmawia mi, że jestem kobietą? Agencja motive.pl po raz kolejny (!) uraczyła mnie takim emailem: Witam Chciałbym poinformować że wygrała Pani w konkursie &#8220;Pizza Hut/ Heineken&#8221; odtwarzacz mp3 iPod Shuffle. Proszę o podanie adresu do [...]<p>Tekst <a href="http://www.dynanet.pl/copywriting/2008/luzne-mysli/motivpl-zmieni-cie-w-kobiete/">motiv.pl zmieni Cię w kobietę</a> pochodzi z bloga Darka Puzyrkiewicz: <a href="http://www.dynanet.pl/copywriting">COPYWRITING w Internecie.</a></p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pod wpływem emocji napisałem dziś &#8216;brzydkiego&#8217; emaila. Rzadko mi się to zdarza, ale jak mam się nie zdenerwować, gdy ktoś wmawia mi, że jestem kobietą?</p>
<p>Agencja motive.pl po raz kolejny (!) uraczyła mnie takim emailem:</p>
<p><span id="more-136"></span></p>
<p><em>Witam<br />
Chciałbym poinformować że wygrała Pani w konkursie &#8220;Pizza Hut/ Heineken&#8221; odtwarzacz mp3 iPod Shuffle.<br />
Proszę o podanie adresu do wysyłki nagrody oraz numer kontaktowy pod którym będę mógł sie z Panią skontaktować.</em></p>
<p><em>&#8211;<br />
Pozdrawiam serdecznie,</em></p>
<p><em>Tomasz Wach<br />
Agencja Reklamowa MOTIVE<br />
</em><br />
Kiedy po raz pierwszy otrzymałem maila (dokładnie tej samej treści), grzecznie poprosiłem o to, by nie nazywać mnie kobietą i nie wmawiać, mi, że brałem udział w jakimś konkursie. Brak odpowiedzi, wziąłem za dobrą monetę &#8211; choć mogliby chociaż przeprosić za &#8216;pomyłkę&#8217;. Ale kolejny mail świadczy o tym, że kogoś robią w balona, a klienta mają za nic. I że to nie pomyłka, tylko strategia spamowa.</p>
<p>Oczywiście zajrzałem na ich ładną stronę, i poczytałem sobie o tej akcji promocyjnej. Tylko dlaczego muszą się wspierać spamem? Czy nikt nie chce odbierać tych nagród, że już muszą zbierać adresy &#8216;szczęśliwców&#8217; z Internetu? Chyba napiszę do sponsorów, jak pracuje ich agencja i jak krecią robotę odwala, przy pracy nad ich wizerunkiem.</p>
<p>No, trochę mi przeszło.</p>
<p>A dla nas wszystkich to doskonała lekcja, jak NIE traktować klientów. Po co ktoś ma się złościć na Twoją firmę?</p>
<p>Tekst <a href="http://www.dynanet.pl/copywriting/2008/luzne-mysli/motivpl-zmieni-cie-w-kobiete/">motiv.pl zmieni Cię w kobietę</a> pochodzi z bloga Darka Puzyrkiewicz: <a href="http://www.dynanet.pl/copywriting">COPYWRITING w Internecie.</a></p>
<div id="wherego_related"><h3>Co jeszcze przeglądali czytelnicy tego wpisu:</h3><ul><li><a href="http://www.dynanet.pl/copywriting/2008/copywriting/zwiekszenie-sprzedazy-w-czasie-recesji/" rel="bookmark" class="wherego_title">9 sposobów na zwiększenie sprzedaży w czasie recesji</a></li><li>Powered by <a href="http://ajaydsouza.com/wordpress/plugins/where-did-they-go-from-here/">Where did they go from here?</a></li></ul></div><img src="http://www.dynanet.pl/copywriting/?ak_action=api_record_view&id=136&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dynanet.pl/copywriting/2008/luzne-mysli/motivpl-zmieni-cie-w-kobiete/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wakacyjna przygoda</title>
		<link>http://www.dynanet.pl/copywriting/2008/luzne-mysli/wakacyjna-przygoda/</link>
		<comments>http://www.dynanet.pl/copywriting/2008/luzne-mysli/wakacyjna-przygoda/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 03 Jul 2008 19:15:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Darek Puzyrkiewicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Luźne myśli]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.dynanet.pl/copywriting/?p=104</guid>
		<description><![CDATA[Niedawno wróciłem z wakacji na morzem, na które wybrałem się z żoną i córeczką. Pewnego dnia, wybraliśmy się rano do miasta, by kupić kilka potrzebnych rzeczy. Kiedy po godzinie wróciliśmy, gdy żona próbowała wejść do budynku, w którym znajdował się nasz pokój, nie mogła otworzyć drzwi wejściowych. Zapytaliśmy naszego gospodarza, czy zamykał ten budynek. Odpowiedział, [...]<p>Tekst <a href="http://www.dynanet.pl/copywriting/2008/luzne-mysli/wakacyjna-przygoda/">Wakacyjna przygoda</a> pochodzi z bloga Darka Puzyrkiewicz: <a href="http://www.dynanet.pl/copywriting">COPYWRITING w Internecie.</a></p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Niedawno wróciłem z wakacji na morzem, na które wybrałem się z żoną i córeczką. Pewnego dnia, wybraliśmy się rano do miasta, by kupić kilka potrzebnych rzeczy. Kiedy po godzinie wróciliśmy, gdy żona próbowała wejść do budynku, w którym znajdował się nasz pokój, nie mogła otworzyć drzwi wejściowych.</p>
<p>Zapytaliśmy naszego gospodarza, czy zamykał ten budynek. Odpowiedział, że nie, stwierdził jednak, że pewnie żona zamknęła. Po chwili przyniósł pęk kluczy, jednak żaden nie pasował do drzwi. Nie miał pojęcia, gdzie jego żona mogła położyć klucz do tego budynku. Niestety, pojechała do Gdańska i nie zabrała ze sobą komórki, więc musieliśmy czekać na jej powrót.</p>
<p><span id="more-104"></span><br />
Byłem wściekły. Zapowiadał się piękny, słoneczny dzień, idealny na plażowanie, a my wszystkie swoje rzeczy, łącznie z kluczykami od samochodu, mieliśmy zamknięte w pokoju, do którego nie mogliśmy się dostać. W dodatku, gospodarz zaczął podejrzewać, że to my zamknęliśmy budynek i zgubiliśmy klucz.</p>
<p>Szkoda było marnować dnia, więc poszliśmy na plażę na pieszo, z rzeczami, które mieliśmy przy sobie. Kiedy wróciliśmy, pod wieczór, żony gospodarza jeszcze nie było. Zajęliśmy świetlicę, w oczekiwaniu na jej powrót. Najgorsze było to, że nadszedł czas kąpieli Lenki i była ona coraz bardziej śpiąca.</p>
<p>Wreszcie kobieta wróciła. Zdziwiona jednak stwierdziła, że niczego nie zamykała. Poszedłem więc jeszcze raz sprawdzić drzwi. Mocno je pchnąłem i&#8230; otworzyły się! Nie były wcale zamknięte na klucz, tylko ciężko się otwierały i dlatego rano żona miała problem z wejściem.</p>
<p>Historia ta przypomina mi, że często w naszej głowie powstają blokady i problemy, które nas ograniczają. Jesteśmy źli, sfrustrowani, czujemy się bezradni wobec drzwi, które wydają nam się zamknięte. Wydaje nam się, że nie da się z tym nic zrobić, że trzeba czekać na klucz.</p>
<p>W szczególny sposób dotyczy to prowadzenia biznesu w Internecie. Jest sobie strona, za pomocą której próbujemy sprzedać swoje produkty lub usługi. Pojawiają się jacyś odwiedzający, czytają oferty, ale niczego nie kupują. Biznes nie chce się rozkręcić. Jesteśmy zawiedzeni wynikami sprzedaży, sfrustrowani, źli i zniecierpliwieni. Wydaje nam się, że po prostu drzwi do sukcesu są zamknięte a nam brakuje klucza. Stoimy pod tymi drzwiami i wydaje się, że nic z tym nie można zrobić. Siadamy w poczekalni i czekamy na lepsze chwile. Blokada w głowie powstrzymuje nas przed działaniem.</p>
<p>A tymczasem, trzeba po prostu spróbować je otworzyć. Zrobić coś, a nie czekać na cud. Wziąć sprawy w swoje ręce.</p>
<p>Piszę to po to, by zachęcić Cię do działania. Jeśli oczekujesz więcej od swojego biznesu internetowego (i nie tylko) to zacznij działać. Jeśli strona nie sprzedaje tak, jak powinna, to nie czekaj na sukces, lecz zacznij mu pomagać.</p>
<p>Jak otworzyć swoje drzwi do sukcesu w sprzedaży w Internecie? Zacznij zmieniać swoją stronę. Próbuj różnych wersji układu strony, zdjęć, tytułu, nagłówków, zmień tekst oferty lub opis produktu, wstaw inny formularz, zmień czcionki, kolory, dodaj nowe elementy lub usuń obecne&#8230; Możliwości są nieograniczone. Stanie w miejscu (pod drzwiami) niczego nie zmieni. Tylko działanie, zmiany, kolejne próby są w stanie ruszyć Twój biznes do przodu.</p>
<p>Mam do Ciebie też prośbę.</p>
<p>Jeżeli udało Ci się już wprowadzić jakieś zmiany na swojej stronie, które przyniosły wyraźną poprawę jej efektywności – pochwal się. Podziel się z czytelnikami tego bloga swoimi osiągnięciami. Chcemy przeczytać o twoim sukcesie. Możesz w ten sposób zachęcić nas do otwarcia naszych drzwi&#8230;</p>
<p>Tekst <a href="http://www.dynanet.pl/copywriting/2008/luzne-mysli/wakacyjna-przygoda/">Wakacyjna przygoda</a> pochodzi z bloga Darka Puzyrkiewicz: <a href="http://www.dynanet.pl/copywriting">COPYWRITING w Internecie.</a></p>
<div id="wherego_related"><h3>Co jeszcze przeglądali czytelnicy tego wpisu:</h3><ul><li><a href="http://www.dynanet.pl/copywriting/2009/przyklady-ofert/copywriting-allegro-oferty/" rel="bookmark" class="wherego_title">Copywriting na Allegro &#8211; czy tak będą wyglądać oferty?</a></li><li><a href="http://www.dynanet.pl/copywriting/2008/copywriting/jak-pisac-o-cenie-produktu/" rel="bookmark" class="wherego_title">Jak pisać o cenie produktu?</a></li><li>Powered by <a href="http://ajaydsouza.com/wordpress/plugins/where-did-they-go-from-here/">Where did they go from here?</a></li></ul></div><img src="http://www.dynanet.pl/copywriting/?ak_action=api_record_view&id=104&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dynanet.pl/copywriting/2008/luzne-mysli/wakacyjna-przygoda/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pierwsze miejsce to nie wszystko</title>
		<link>http://www.dynanet.pl/copywriting/2008/luzne-mysli/pierwsze-miejsce-to-nie-wszystko/</link>
		<comments>http://www.dynanet.pl/copywriting/2008/luzne-mysli/pierwsze-miejsce-to-nie-wszystko/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 05 Apr 2008 17:07:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Darek Puzyrkiewicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Luźne myśli]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.dynanet.pl/copywriting/?p=97</guid>
		<description><![CDATA[No i stało się, spadłem z mojej ulubionej pierwszej pozycji w wynikach wyszukiwania Google, na słowo copywriting. Biorąc pod uwagę fakt, że od roku niczego specjalnego nie robiłem, by utrzymać tę pozycję, to i tak długo się utrzymałem. Nie wiadomo też na jak długo, bo już kilkakrotnie na kilka dni spadałem z podium, więc może [...]<p>Tekst <a href="http://www.dynanet.pl/copywriting/2008/luzne-mysli/pierwsze-miejsce-to-nie-wszystko/">Pierwsze miejsce to nie wszystko</a> pochodzi z bloga Darka Puzyrkiewicz: <a href="http://www.dynanet.pl/copywriting">COPYWRITING w Internecie.</a></p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>No i stało się, spadłem z mojej ulubionej pierwszej pozycji w wynikach wyszukiwania Google, na słowo copywriting. Biorąc pod uwagę fakt, że od roku niczego specjalnego nie robiłem, by utrzymać tę pozycję, to i tak długo się utrzymałem. Nie wiadomo też na jak długo, bo już kilkakrotnie na kilka dni spadałem z podium, więc może to tylko chwilowe.</strong></p>
<p>Przy okazji obserwacji wyników wyszukiwania, znalazłem kilka kwiatków <img src='http://www.dynanet.pl/copywriting/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Niektórzy właściciele stron o copywritingu nie dbają o poprawność językową, a co za tym idzie, nie są zbyt wiarygodne w dziedzinie pisania tekstów. Nie wykorzystują też w pełni potencjału reklamowego, jaki daje Internet.</p>
<p><span id="more-97"></span><br />
<strong>Pierwsze miejsce to nie wszystko</strong></p>
<p>Co z tego, że uda się wywindować stronę na wysoka pozycję, jeśli ma ona zniechęcać internautę do odwiedzenia? Szkoda wysiłku, czasu i pieniędzy, a i wstyd na cały świat.</p>
<p>Oto kilka przykładów marnowania wysokiej pozycji w wynikach wyszukiwania:</p>
<p><img style="vertical-align: middle;" src="http://dynanet.pl/copywriting/images/copywriting1o.jpg" alt="Copywriting 1" width="514" height="168" /></p>
<p>&#8220;<em>Profesjonalne pisanie tektów&#8230;</em>&#8221; Wieloletnie doświadczenie i profesjonalizm w zestawieniu ze słowem &#8216;tekty&#8217; nie zachęcają chyba do skorzystania z oferty. Ja wiem, że łatwo jest przegapić literówkę, sam wielokrotnie się z tym zmagałem, jednak ta za bardzo rzuca się w oczy&#8230; Co myśli sobie potencjalny klient, gdy widzi taki opis strony?</p>
<p><img style="vertical-align: middle;" src="http://dynanet.pl/copywriting/images/copywriting2o.jpg" alt="Copywriting 2" width="514" height="75" /><br />
<em> &#8220;Copywriting to sprzedaż masom&#8230;&#8221;</em> Niby wszystko w porządku, tylko że te &#8216;masy&#8217; nie bardzo tu pasują. Kojarzy mi się to nieodparcie z masami robotniczymi i manipulacjami, rodem z poprzedniego ustroju. Zresztą, dalsza część zdania, mimo pozorów &#8216;uczoności&#8217; niezbyt składnie oddaje sens copywritingu.</p>
<p><img style="vertical-align: middle;" src="http://dynanet.pl/copywriting/images/copywriting3o.jpg" alt="Copywriting 3" width="514" height="71" /><br />
To jedna z ciekawszych propozycji wykorzystania kluczowego słowa w opisie strony. &#8220;<em>Jak pisać teksty zgodne z Copywriting&#8230;&#8221;</em> Bardzo po polskiemu. Ja nie chciałbym mieć takich tekstów &#8216;zgodnych z copywriting&#8217;. Bo copywriting to proces tworzenia tych tekstów, więc co, muszą być zgodne z sobą? Mści się tu niedostosowanie angielskiego słowa do języka polskiego.</p>
<p><img style="vertical-align: middle;" src="http://dynanet.pl/copywriting/images/copywriting4o.jpg" alt="Copywriting 4" width="373" height="72" /></p>
<p>A to mój ulubiony przykład reklamy firmy za pomocą opisu w wynikach wyszukiwania. Skoro nikt nie zadał sobie trudu sprawdzenia tegoż opisu, to czy sprawdza tworzone przez siebie teksty? A w ogóle, to o czym jest ta strona?</p>
<p>Powyższe przykłady podaję po to, by zwrócić uwagę na ogromne znaczenie tekstu opisu strony. To co znajduje się wewnątrz znacznika &lt;meta name=&#8221;Description&#8221; CONTENT=&#8221;"&gt; wyświetlane jest jako opis strony w wynikach wyszukiwania i ma szansę przyciągnąć internautę, nawet wtedy, gdy strona nie zajmuje pierwszego miejsca.</p>
<p>W tym wpisie skupiłem się tylko na poprawności i czytelności opisu. Po małych modyfikacjach, może on stać się potężnym narzędziem marketingowym. Internauta bowiem chce wiedzieć, co znajdzie na stronie, zanim jeszcze na nią wejdzie, i tu łatwo można się wyróżnić na tle pozostałych stron z TOP 10 Google. W kilku słowach można streścić zawartość witryny tak, by nie oparł się pokusie jej odwiedzenia. A nie jest to takie proste, jak by się wydawało na pierwszy rzut oka.</p>
<p>Tekst <a href="http://www.dynanet.pl/copywriting/2008/luzne-mysli/pierwsze-miejsce-to-nie-wszystko/">Pierwsze miejsce to nie wszystko</a> pochodzi z bloga Darka Puzyrkiewicz: <a href="http://www.dynanet.pl/copywriting">COPYWRITING w Internecie.</a></p>
<div id="wherego_related"><h3>Co jeszcze przeglądali czytelnicy tego wpisu:</h3><ul><li><a href="http://www.dynanet.pl/copywriting/2008/soft-i-hardware/czytnik-iliad/" rel="bookmark" class="wherego_title">Nowa zabawka, podobno do pracy</a></li><li>Powered by <a href="http://ajaydsouza.com/wordpress/plugins/where-did-they-go-from-here/">Where did they go from here?</a></li></ul></div><img src="http://www.dynanet.pl/copywriting/?ak_action=api_record_view&id=97&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dynanet.pl/copywriting/2008/luzne-mysli/pierwsze-miejsce-to-nie-wszystko/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>14</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ważne ostrzeżenie dla wszystkich, którzy publikują swoje oferty i reklamy w Internecie</title>
		<link>http://www.dynanet.pl/copywriting/2008/luzne-mysli/styl-majewskiego/</link>
		<comments>http://www.dynanet.pl/copywriting/2008/luzne-mysli/styl-majewskiego/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 23 Jan 2008 22:44:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Darek Puzyrkiewicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Copywriting]]></category>
		<category><![CDATA[Luźne myśli]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.dynanet.pl/copywriting/2008/luzne-mysli/styl-majewskiego/</guid>
		<description><![CDATA[Jeden z moich klientów dodał ostatnio do swojego zlecenia taką uwagę: „Nie zależy mi (a nawet nie chcę), żeby tekst pisany był w stylu Piotra Majewskiego”. To ważne dla copywritingu, jeżeli bowiem taka uwaga pada ze strony klienta, to zwiastuje koniec pewnej epoki. Kończy się bezkarne powielanie wyświechtanych sloganów i &#8216;zabójczo skutecznych&#8217; nagłówków na każdą [...]<p>Tekst <a href="http://www.dynanet.pl/copywriting/2008/luzne-mysli/styl-majewskiego/">Ważne ostrzeżenie dla wszystkich, którzy publikują swoje oferty i reklamy w Internecie</a> pochodzi z bloga Darka Puzyrkiewicz: <a href="http://www.dynanet.pl/copywriting">COPYWRITING w Internecie.</a></p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Jeden z moich klientów dodał ostatnio do swojego zlecenia taką uwagę: <em>„Nie zależy mi (a nawet nie chcę), żeby tekst pisany był w stylu Piotra Majewskiego”</em>. To ważne dla copywritingu,  jeżeli bowiem taka uwaga pada ze strony klienta, to zwiastuje koniec pewnej epoki. Kończy się bezkarne powielanie wyświechtanych sloganów i &#8216;zabójczo skutecznych&#8217; nagłówków na każdą okazję. Copywriter, który tego nie zrozumie odpada z gry o klienta.</strong></p>
<p>Czemu mój klient nie chciał, by oferta była tworzona w stylu Piotra Majewskiego? Nie napisał. Ponieważ przesłany przeze mnie tekst podobał się zleceniodawcy, to znaczy, że wstrzeliłem się w jego oczekiwania i dobrze odczytałem jego intencje i obawy. Czego obawiał się klient? Zanim spróbuję odpowiedzieć na to pytanie, zastanówmy się nad tym, jaki jest ten tzw. &#8216;styl Piotra Majewskiego&#8217;?</p>
<p><span id="more-93"></span></p>
<p><strong>Zwodnicza magia starych reklam </strong></p>
<p>Zapewne każdy z czytelników zna słynny tytuł sztandarowej oferty Piotra Majewskiego „Śmiali się, gdy płaciłem za dostęp do CzasNaE-Biznes&#8230; ale gdy moja strona zaczęła zarabiać&#8230;”. Jest to przeróbka nagłówka jednej z najbardziej znanych, klasycznych wręcz i bardzo skutecznych reklam. W ten właśnie sposób John Caples reklamował na początku XX wieku korespondencyjny kurs gry na fortepianie. Nie ma nic złego w modelowaniu skutecznych nagłówków. Ten jeden jednak powielony jest na dziesiątkach stron, których twórcy wzorowali się na Piotrze Majewskim.</p>
<p>Dzisiejszy odbiorca reklamy jest o wiele bardziej wyedukowany i o wiele mniej naiwny niż czytelnik z czasów Caplesa. Widział już dziesiątki reklam i słyszał setki niewiarygodnych obietnic. Wypróbował wiele cudownych produktów i nie bardzo wierzy reklamom. Jednak wciąż jest spora grupa osób, której nie zraża ten staroświecki nagłówek. Bo czy ktoś w niego faktycznie wierzy&#8230;?</p>
<p>Wróćmy do próby choćby ogólnego określenia tzw. &#8216;stylu Piotra Majewskiego&#8217;. Gwoli ścisłości muszę dodać uwagę, że to nie do końca sprawiedliwe określenie. Piotr Majewski nie jest twórcą tego stylu. On jedynie zaadoptował pewne techniki pisania z rynku amerykańskiego. Ponieważ był jednym z pionierów w tej dziedzinie i dzięki niemu techniki te stały się w Polsce popularne, to chcąc nie chcąc stał się ikoną tego stylu.</p>
<p><strong>Czym charakteryzuje się tzw. „styl Piotra Majewskiego”?</strong></p>
<ol>
<li>Myślę, że jednym z wyróżników tego stylu jest popularny i zużyty już nagłówek reklamowy. Są ludzie, którzy święcie wierzą w magię i stare, niegdyś bardzo skuteczne nagłówki traktują jak zaklęcie, mające za cel zahipnotyzować czytelnika. Nieważne co i komu sprzedajesz – użyj jednego ze sprawdzonych nagłówków jednego z mistrzów reklamy, a osiągniesz sukces – tak brzmieć może motto magicznych sprzedawców.</li>
<li>Drugą cechą, która składa się na omawiany styl jest pseudo perswazja spod znaku NLP. „Tylko wyobraź sobie, jak to wspaniale by było, gdyby miliony nowych klientów zaczęło nagle oblegać twoją stronę www. Zamówienia płynęłyby szerokim strumieniem, a ty leżałbyś sobie na hamaku, w cieniu kalifornijskich palm, a twój biznes sam by się kręcił.” Ponętne prawda? Albo: „Tylko nie myśl teraz o tych wszystkich pieniądzach, jakie szybko mógłbyś zarobić dzięki tej wiedzy. I nie wyobrażaj sobie jak bardzo zmieniłoby się twoje życie, gdybyś zastosował te wszystkie praktyczne porady w swym biznesie”. Mogę tak pisać bez końca <img src='http://www.dynanet.pl/copywriting/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Tylko czy nie brzmi to naiwnie, a wręcz śmiesznie? Nie podważam teraz skuteczności technik rodem z NLP, ale ich karykaturę, na jaką możemy się natknąć na wielu, wielu stronach internetowych.</li>
<li>Trzecią cechą opisywanego przeze mnie stylu są absurdalne, wydumane obietnice. Autentyczny przykład propozycji oferty z pewnego forum: „Wieszając go u siebie w pokoju czy w biurze ogarnie Cię niesamowita chęć przejażdżki każdego miesiąca innym modelem. Ta potężna moc dobrego samopoczucia sprawi, że wszystko będzie się układało po Twojej myśli. Będziesz spotykać na swojej drodze ludzi, którzy dadzą Ci to, o czym marzysz. Będziesz miał zadowolonych klientów, którzy chętnie zostawią u Ciebie pieniądze.” Zgadnijcie, co ma taką magiczną moc? Kalendarz z ze zdjęciami samochodów! Przyznam, że i ja niejednokrotnie próbowałem w taki sposób pisać oferty. Ten typ tekstów został jednak szybko zweryfikowany przez klientów, a dokładniej mówiąc przez ich brak.</li>
</ol>
<p>Do czego może doprowadzić publikacja ofert w tzw. &#8216;stylu Piotra Majewskiego”? Trzeba przyznać, że czasem do sporej sprzedaży – jednak potrzebny jest odpowiedni klient docelowy. Niestety często oferty skierowane są do inteligentnych i myślących ludzi, którzy nie trawią tekstów w stylu „Śmiali się&#8230;” I co wtedy? Ano, trzeba napisać &#8216;normalną&#8217;, interesującą i korzystną z punktu widzenia klienta ofertę. I tyle. Bez wydziwiania i jakichś kosmicznych porównań. Konkretnie i na temat.</p>
<p><strong>Podsumowanie</strong></p>
<p>Struktura i sposób pisania tekstów i ofert reklamowych, która opiera się o tzw. &#8216;styl Piotra Majewskiego&#8217; jest coraz lepiej rozpoznawana przez internautów. A to jest zabójcze dla reklamy. Kiedy czytelnik trafia na tekst, który podpada mu pod tandetną reklamę, od razu przełącza się w tryb sceptycznej ostrożności. Przestaje wierzyć w czytane słowa, bo wie, że chcą mu coś wcisnąć. I szybko ucieka ze strony.</p>
<p>Sposobem na tworzenie wiarygodnych ofert jest unikanie stylu reklamowego. Czasem wystarczy napisać konkretny artykuł na temat korzyści z zakupu, bez wykrzykników, bez „Tylko wyobraź sobie&#8230;” i innych ciekawostek. To ma być coś, co będzie na tyle autentyczne i rzetelne, że przyciągnie uwagę klienta i skłoni go do zakupu. Czytelnik musi mieć możliwość odnalezienia się w czytanym tekście, a takie nadmuchane oferty czynią zeń nierealną, plastikową laleczkę, sterowaną ukrytymi sznureczkami. To tyle na dziś. Pozdrawiam.</p>
<p>Tekst <a href="http://www.dynanet.pl/copywriting/2008/luzne-mysli/styl-majewskiego/">Ważne ostrzeżenie dla wszystkich, którzy publikują swoje oferty i reklamy w Internecie</a> pochodzi z bloga Darka Puzyrkiewicz: <a href="http://www.dynanet.pl/copywriting">COPYWRITING w Internecie.</a></p>
<div id="wherego_related"><h3>Co jeszcze przeglądali czytelnicy tego wpisu:</h3><ul><li><a href="http://www.dynanet.pl/copywriting/2008/copywriting/6-elementow-skutecznej-oferty-skladnik-5/" rel="bookmark" class="wherego_title">6 elementów skutecznej oferty &#8211; składnik 5</a></li><li><a href="http://www.dynanet.pl/copywriting/2008/copywriting/6-bledow/" rel="bookmark" class="wherego_title">6 błędów popełnianych przy tworzeniu reklam, które mogą prowadzić do sukcesu</a></li><li>Powered by <a href="http://ajaydsouza.com/wordpress/plugins/where-did-they-go-from-here/">Where did they go from here?</a></li></ul></div><img src="http://www.dynanet.pl/copywriting/?ak_action=api_record_view&id=93&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dynanet.pl/copywriting/2008/luzne-mysli/styl-majewskiego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>88</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Silna perswazja</title>
		<link>http://www.dynanet.pl/copywriting/2007/luzne-mysli/silna-perswazja/</link>
		<comments>http://www.dynanet.pl/copywriting/2007/luzne-mysli/silna-perswazja/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 01 Nov 2007 08:51:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Darek Puzyrkiewicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Luźne myśli]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.dynanet.pl/copywriting/2007/luzne-mysli/88/</guid>
		<description><![CDATA[Wkurzyłem się. I to porządnie. Oto jeden z &#8216;rekinów&#8217; polskiego ebiznesu pokazał swoją prawdziwą twarz. Piotr Majewski zakończył erę darmowego wysyłania mailingów. I nie chodzi o to ŻE to zrobił, lecz JAK to zrobił. Każdy, kto od jakiegoś czasu działa w Internecie, doskonale pewnie wie, co to jest Freebot. Dzięki niemu od dłuższego czasu każdy, [...]<p>Tekst <a href="http://www.dynanet.pl/copywriting/2007/luzne-mysli/silna-perswazja/">Silna perswazja</a> pochodzi z bloga Darka Puzyrkiewicz: <a href="http://www.dynanet.pl/copywriting">COPYWRITING w Internecie.</a></p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wkurzyłem się. I to porządnie. Oto jeden z &#8216;rekinów&#8217; polskiego ebiznesu pokazał swoją prawdziwą twarz. Piotr Majewski zakończył erę darmowego wysyłania mailingów. I nie chodzi o to ŻE to zrobił, lecz JAK to zrobił.</p>
<p>Każdy, kto od jakiegoś czasu działa w Internecie, doskonale pewnie wie, co to jest Freebot. Dzięki niemu od dłuższego czasu każdy, za darmo mógł tworzyć swoją listę adresową, zarządzać nią a także wysyłać do swoich subskrybentów emaile. Ja także korzystałem z tej usługi do powiadamiania moich czytelników o nowościach na blogu. Kiedy jednak dziś tam zajrzałem, zakładka „Wyślij mailing” przywitała mnie radosnym, czerwonym komunikatem: „Opcja dostępna tylko w impleBOT.pl” &#8211; i to powtórzona siedem razy na całej stronie. Bez żadnego ostrzeżenia, tak po prostu – było fajnie, ale teraz musisz za to zapłacić.</p>
<p><span id="more-88"></span><br />
Żeby było jasne – Piotr Majewski miał prawo zablokować tę usługę. To jego autoresponder i może z nim robić co zechce. Nie w tym problem. Mógł jednak jasno powiedzieć użytkownikom: Słuchajcie, daję wam te możliwość, korzystajcie sobie, tyle że pewnego dnia będziecie musieli za to zapłacić. A potem: Darek, czas minął, od dziś musisz płacić za tę przyjemność. Zamiast tego promował swoje narzędzie do darmowych wysyłek, i promował, aż zorientował się pewnie, że zbyt wiele pieniędzy ucieka bokiem. Czy to oznacza, że lansowany obecnie impleBOT tak słabo się sprzedaje? Czy guru ebiznesu musi sie posuwać do takich sztuczek? Duża lista subskrybentów, super perswazyjne oferty a sprzedaż spada? W sumie, jak by tak patrzeć na tę technikę od strony skuteczności, to pozbawieni możliwości wysyłki, dotychczasowi użytkownicy Freebota pewnie zakupią abonament w wersji pro. Kasa będzie, ale co z wiarygodnością?</p>
<p>Bo myślę, że Piotr straci na wiarygodności. Jednego dnia daje, innego zabiera. Kto wie, co nas czeka jutro? Ja wiem, to jest biznes. Tylko, że jak się przyzwyczaja do czegoś darmowego, a potem to bez ostrzeżenia zabiera, to coś tu jest nie tak. Siła zastąpiła perswazję. Kto ma władzę, ten robi co chce? Tylko że ostatnie wybory pokazały, iż taktyka ta sprawdza się tylko do pewnego czasu. A klient, użytkownik serwisu dokona innego wyboru.</p>
<p>Myślę, że jesteśmy świadkami narodzin nowej, świeckiej tra&#8230; sTRAtegii <img src='http://www.dynanet.pl/copywriting/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Okazuje się, że już sama (podobno ogroooomna) lista mailingowa i perswazyjne oferty mistrza marketingu internetowego nie wystarczają. Trzeba klienta postawić pod ścianą. Tylko co mają zrobić  ci, którzy nie mają tak ogromnej listy i renomy?</p>
<p>PS: Wysyłka powiadomień o nowościach zostaje niniejszym wstrzymana. Pozostawiam jednak tymczasowo możliwość zapisu na listę. Pomimo atrakcyjnej ceny, jakoś mam obawy przed skorzystaniem z płatnej alternatywy Freebota. Szukam innych (atrakcyjnych cenowo) możliwości.</p>
<p>Tekst <a href="http://www.dynanet.pl/copywriting/2007/luzne-mysli/silna-perswazja/">Silna perswazja</a> pochodzi z bloga Darka Puzyrkiewicz: <a href="http://www.dynanet.pl/copywriting">COPYWRITING w Internecie.</a></p>
<div id="wherego_related"><h3>Co jeszcze przeglądali czytelnicy tego wpisu:</h3><ul><li><a href="http://www.dynanet.pl/copywriting/2009/copywriting/co-moge-dzisiaj-dla-ciebie-zrobic/" rel="bookmark" class="wherego_title">Co mogę dzisiaj dla Ciebie zrobić?</a></li><li><a href="http://www.dynanet.pl/copywriting/2009/luzne-mysli/ile-czasu-copywriter-pisze-tekst/" rel="bookmark" class="wherego_title">Ile czasu copywriter powinien pisać swój tekst?</a></li><li>Powered by <a href="http://ajaydsouza.com/wordpress/plugins/where-did-they-go-from-here/">Where did they go from here?</a></li></ul></div><img src="http://www.dynanet.pl/copywriting/?ak_action=api_record_view&id=88&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dynanet.pl/copywriting/2007/luzne-mysli/silna-perswazja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>19</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Siła tekstu</title>
		<link>http://www.dynanet.pl/copywriting/2007/luzne-mysli/sila-tekstu/</link>
		<comments>http://www.dynanet.pl/copywriting/2007/luzne-mysli/sila-tekstu/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 18 Oct 2007 10:25:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Darek Puzyrkiewicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Luźne myśli]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.dynanet.pl/copywriting/2007/luzne-mysli/sila-tekstu/</guid>
		<description><![CDATA[Pewnego ranka, jeden z moich klientów tak przywitał mnie na Gadu Gadu: Jesteś? Wiesz co, ta oferta działa! Sama! Nic jeszcze nie zrobiliśmy, nawet strona nie jest jeszcze wypozycjonowana, a już mamy klienta. I to poważnego&#8230;. Dlaczego o tym piszę? Bo moim zdaniem niewiele osób traktuje poważnie teksty na swoich stronach internetowych. Wkładają wiele wysiłku [...]<p>Tekst <a href="http://www.dynanet.pl/copywriting/2007/luzne-mysli/sila-tekstu/">Siła tekstu</a> pochodzi z bloga Darka Puzyrkiewicz: <a href="http://www.dynanet.pl/copywriting">COPYWRITING w Internecie.</a></p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Pewnego ranka, jeden z moich klientów tak przywitał mnie na Gadu Gadu:</strong></p>
<p><strong><em>Jesteś? Wiesz co, ta oferta działa! Sama! Nic jeszcze nie zrobiliśmy, nawet strona nie jest jeszcze wypozycjonowana, a już mamy klienta. I to poważnego&#8230;.</em></strong></p>
<p>Dlaczego o tym piszę? Bo moim zdaniem niewiele osób traktuje poważnie teksty na swoich stronach internetowych. Wkładają wiele wysiłku (i pieniędzy) w budowę ładnej strony, a zapominają o tym, że siłą napędową sprzedaży w Internecie jest tekst.<br />
<span id="more-87"></span><br />
Często dostaję zapytania w sprawie napisania oferty. Kiedy jednak wyceniam swoją pracę, i odsyłam odpowiedź, kontakt bardzo szybko się urywa. Nie wiem dlaczego klienci tak mało cenią sobie swój produkt, bo zamiast zainwestować w dobrą ofertę, która zagwarantuje porządną sprzedaż, szukają najtańszych ofert. To jest ewidentnie brak wiary we własny produkt.</p>
<p>Jestem człowiekiem wierzącym. Wierzę w cuda. Podczas swojej wieloletniej kariery jako handlowiec, wielokrotnie zafascynowany byłem procesem sprzedaży. Standardowa procedura: telefon do klienta, umówienie na spotkanie, prezentacja&#8230;. Ile to razy klient, z którym się spotykałem, na początku naszej rozmowy nie wyrażał większego zainteresowania tematem, a po kilkudziesięciu minutach nie mógł się doczekać chwili, kiedy zobaczy produkt w działaniu. To jest sprzedaż. Zmiana myślenia klienta, pod wpływem prezentacji produktu. Niezainteresowany tematem konsument odkrywa w sobie pragnienie posiadania i używania, do tej pory ignorowanych produktów. Czy to nie cud?</p>
<p>Tekst oferty reklamowej jest narzędziem sprzedaży. I to diabelnie skutecznym. Czasem wygląda niepozornie. Kilkakrotnie próbowałem sprzedawać za pomocą &#8216;hałaśliwych&#8217;, pełnych przymiotników i gorących okrzyków i wezwań ofert. Wydawały mi się rewelacyjne. Ale nie chciały sprzedawać. Zacząłem pisać w nowy sposób, nieperswazyjny, bardziej informacyjny, bardziej ludzki. I ludzie zaczęli odpowiadać <img src='http://www.dynanet.pl/copywriting/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Bruce Barton porównał działanie reklamy do demokratycznych wyborów. Tylko trudniejszych, bo codziennie ich dokonujemy, a nie raz na cztery (dwa?) lata. Wygrywa ten, kto ma lepszą pozycję w umysłach wyborców-klientów. Wygrywa ten, kto ma lepszą reklamę.</p>
<p>Jeśli chcesz zobaczyć, z czego zadowolony był mój klient, to wejdź na <a href="http://www.biuletynyfirmowe.pl" title="Biuletyny Firmowe" target="_blank">jego stronę</a></p>
<p>Tekst <a href="http://www.dynanet.pl/copywriting/2007/luzne-mysli/sila-tekstu/">Siła tekstu</a> pochodzi z bloga Darka Puzyrkiewicz: <a href="http://www.dynanet.pl/copywriting">COPYWRITING w Internecie.</a></p>
<div id="wherego_related"><h3>Co jeszcze przeglądali czytelnicy tego wpisu:</h3><ul><li><a href="http://www.dynanet.pl/copywriting/2007/copywriting/6-elementow-skutecznej-oferty-skladnik-3/" rel="bookmark" class="wherego_title">6 elementów skutecznej oferty &#8211; składnik 3</a></li><li><a href="http://www.dynanet.pl/copywriting/2007/luzne-mysli/silna-perswazja/" rel="bookmark" class="wherego_title">Silna perswazja</a></li><li>Powered by <a href="http://ajaydsouza.com/wordpress/plugins/where-did-they-go-from-here/">Where did they go from here?</a></li></ul></div><img src="http://www.dynanet.pl/copywriting/?ak_action=api_record_view&id=87&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dynanet.pl/copywriting/2007/luzne-mysli/sila-tekstu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Copywriter &#8211; czyli kopiuj i wklej</title>
		<link>http://www.dynanet.pl/copywriting/2007/luzne-mysli/copywriter-czyli-kopiuj-i-wklej/</link>
		<comments>http://www.dynanet.pl/copywriting/2007/luzne-mysli/copywriter-czyli-kopiuj-i-wklej/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 09 May 2007 04:59:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Darek Puzyrkiewicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Luźne myśli]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.dynanet.pl/copywriting/2007/luzne-mysli/copywriter-czyli-kopiuj-i-wklej/</guid>
		<description><![CDATA[Poranny przegląd Internetu przyniósł dziś nieoczekiwany efekt. Na jednej ze stron z ofertą copywritingu odkryłem cytat z jednego z moich artykułów (Trzy kroki do napisania dobrego tekstu). Kłopot w tym, że redaktor dyskretnie pominął osobę autora &#8211; czyli mnie. Ja też cytuję innych, urzeczony trafnością stwierdzenia, jednak nigdy nie udaję, że to ja jestem autorem [...]<p>Tekst <a href="http://www.dynanet.pl/copywriting/2007/luzne-mysli/copywriter-czyli-kopiuj-i-wklej/">Copywriter &#8211; czyli kopiuj i wklej</a> pochodzi z bloga Darka Puzyrkiewicz: <a href="http://www.dynanet.pl/copywriting">COPYWRITING w Internecie.</a></p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Poranny przegląd Internetu przyniósł dziś nieoczekiwany efekt. Na jednej ze stron z ofertą copywritingu odkryłem cytat z jednego z moich artykułów (<a href="http://www.dynanet.pl/artykuly/copywriter.php">Trzy kroki do napisania dobrego tekstu</a>). Kłopot w tym, że redaktor dyskretnie pominął osobę autora &#8211; czyli mnie. Ja też cytuję innych, urzeczony trafnością stwierdzenia, jednak nigdy nie udaję, że to ja jestem autorem owej błyskotliwej myśli.</p>
<p><span id="more-56"></span></p>
<p>Sam nie wiem, czy cieszyć z tego typu popularności, czy nie? Czy to jest plagiat, czy tylko dobrodziejstwo Internetu? W sumie to redaktor (jakoś słowo autor mi nie pasuje) tekstu tylko sobie szkodzi, bo każdy, kto odkryje ten cytat, straci zaufanie do profesjonalizmu takiego copywritera.</p>
<p>Strona na której znalazłem fragment swojego tekstu to: www.ltb.com.pl/index.php?top=oferta&amp;id=copywriting</p>
<p>A tu jest link do screena z moim odkryciem: <a href="http://www.dynanet.pl/copywriting/download/copywriter.jpg">Copywriter</a></p>
<p>Napisałem do redaktora takiego maila:</p>
<p><em>Witam</em></p>
<p><em>Przeglądając pańską stronę na temat copywritingu, ze zdziwieniem zauważyłem, że słowo w słowo, cytuje Pan początek jednego z moich artykułów. Nie mam nic przeciwko temu, jednakże w takiej sytuacji podaje się imię i nazwisko autora cytatu. Brak wskazania źródła tej błyskotliwej myśli wprowadza czytelników w błąd. Więcej na ten temat w notce na moim blogu: http://www.dynanet.pl/copywriting/2007/luzne-mysli/copywriter-czyli-kopiuj-i-wklej/</em></p>
<p><em>Proponuję dopisać imię i nazwisko autora cytatu i będzie po sprawie.</em></p>
<p><em>&#8211;<br />
pozdrawiam<br />
Darek Puzyrkiewicz</p>
<p>http://www.dynanet.pl</p>
<p>Copywriting w Internecie. Słowo daję, zyski rosną! </em></p>
<p>Zobaczymy, co odpowie <img src='http://www.dynanet.pl/copywriting/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>[EDIT]: Firma bardzo szybko zareagowała. Nie chcieli dopisać notki o autorze cytatu <img src='http://www.dynanet.pl/copywriting/wp-includes/images/smilies/icon_sad.gif' alt=':(' class='wp-smiley' />  Usunęli po prostu początek tekstu. To był całkiem fajny fragment&#8230; <img src='http://www.dynanet.pl/copywriting/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Tekst <a href="http://www.dynanet.pl/copywriting/2007/luzne-mysli/copywriter-czyli-kopiuj-i-wklej/">Copywriter &#8211; czyli kopiuj i wklej</a> pochodzi z bloga Darka Puzyrkiewicz: <a href="http://www.dynanet.pl/copywriting">COPYWRITING w Internecie.</a></p>
<div id="wherego_related"><h3>Co jeszcze przeglądali czytelnicy tego wpisu:</h3><ul><li><a href="http://www.dynanet.pl/copywriting/2006/copywriting/trzy-kroki-do-napisania-dobrego-tekstu-na-strone-www/" rel="bookmark" class="wherego_title">Trzy kroki do napisania dobrego tekstu na stronę www</a></li><li><a href="http://www.dynanet.pl/copywriting/2007/copywriting/copywriting-na-stronie/" rel="bookmark" class="wherego_title">Copywriting w Internecie &#8211; Czy ty też próbujesz sprzedawać przez szybę?</a></li><li>Powered by <a href="http://ajaydsouza.com/wordpress/plugins/where-did-they-go-from-here/">Where did they go from here?</a></li></ul></div><img src="http://www.dynanet.pl/copywriting/?ak_action=api_record_view&id=56&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.dynanet.pl/copywriting/2007/luzne-mysli/copywriter-czyli-kopiuj-i-wklej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
