Smiali się, ale kiedy zobaczyli…
Udostępnij znajomym na FacebookuAlbo po prostu kliknij:
Zobacz, jaka klasyka reklamy dotarła do mojej skrzynki. Polski marketing bezpośredni zaczyna wzorować się na sprawdzonych schematach? Ciekawe, co będzie dalej….
Udostępnij znajomym na FacebookuAlbo po prostu kliknij:



Za najlepszą wariację “they laughed…” z jaką się spotkałem uważam reklamę siłowni “Gold’s Gym”:
“They laughed when I sat down at the piano. But they stopped when I picked it up”.
Świetne
Kiedyś miałem długą listę tych nagłówków, ale tego nie przypominam sobie. Dzięki!
Okazuję się że Caples wymyślił ponadczasowy slogan.
moje pytanie jest bardzo proste > czy każdy copywriter wykazuje cechy typowe dla osobowości autystycznej?
Ale o co chodzi?
A na czym polega pisanie tekstów? Czy nie chodzi o to, aby namówić kogoś do kupienia?
I co w tym autystycznego?
Ludzie nieobjęci zespołem Aspergera są w stanie ocenić i wczuć się instynktownie w stan emocjonalny i umysłowy (zob.: empatia) drugiego człowieka.
Czy celem pisania nie jest sprzedaż?
Tak, celem jest sprzedaż.
Ludzie nieobjęci zespołem Aspergera też potrafią odczuwać empatycznie (tego po prostu można się nauczyć).
Nie widzę więc dużego związku między copywritingiem, a autyzmem.
W takim razie nie wiem co napisać w tej sytuacji. Pozostaje mi tylko czekać.
Na co?
Sprzedawać czy dawać?
Nie rozumiem o co Ci chodzi? Możesz wyjaśnić co masz na myśli? Twoje komentarze są coraz krótsze i nie bardzo wiem o co tak naprawdę Ci chodzi?
dziękuję