Strona Domowa
Zastanawiałem się dzisiaj, czego może oczekiwać internauta od dobrej strony www.
To ważne dla mnie, bo skoro nie chcę być narcystyczno-grafomańskim adoratorem swojej kreatywności internetowej, to muszę skupić się na docelowym odbiorcy.
Przypomniało mi się, na co stawia obecnie efektywny marketing internetowy. Kontakt z internautą. Listy mailingowe, które pozwalają na stworzenie i utrzymanie więzi z czytelnikami.
Wyobraziłem sobie, że to jest tak, jak z zaproszeniem kogoś do domu. Przechodzień może z chodnika podziwiać fasadę budynku, porządek w ogródku, samochód na podjeździe i czasem w oknie mignie mu gospodarza. Popatrzy i pójdzie dalej. No, czasem się zdarza wścibski maniak, który coś tam wypatrzy z daleka, ale my mówimy o normalnych ludziach.
Sytuacja będzie zupełnie inaczej wyglądała, gdy kogoś zaprosimy do domu. Taki człowiek nie będzie już obcy. Jeśli utrzymamy z nim kontakt, to stanie się może nawet częstym gościem. Zupełnie inna relacja niż z obcym przechodniem.
Taka jest myślę różnica pomiędzy dobrymi a złymi stronami w Internecie. Większość, to fasady domów, niedostępne i obce. Taktyka przechodnia sama się narzuca. Popatrzeć, pójść dalej w swoim kierunku i zapomnieć. Natomiast prawdziwe strony domowe, to takie, gdzie ktoś staje w drzwiach i mówi: „Witaj, cieszę się, że tu jesteś, zapraszam do środka”. A potem wymienia się adresami i koresponduje ze sobą. I zaprasza ponownie. Jak dobrzy znajomi.
Dlatego postanowiłem na swojej stronie dać możliwość wpisania swojego imienia i adresu emailowego. Wykorzystałem do tego darmowy freebot.pl. Mam zamiar w przyszłości wdrożyć coś bardziej zaawansowanego, póki co jednak muszę skupić się na treści, bo po co zapraszać gości, gdy nawet nie ma czym ich poczęstować?
(Póki co zrezygnowałem z freebota)

