Przygotowania
Ile to czasu zajmuje przygotowanie serwisu www! Kiedy tak siedzę, czytam i kompletuję materiały do swojego serwisu o Internetowym Marketingu, to chwilami przeraża mnie skala tego przedsięwzięcia. Wszak obiecałem sobie stworzyć coś wyjątkowego, a nie kolejną, seryjną stronę o zarabianiu w sieci, wymianie bannerów, czy zestawienie linków programów partnerskich. Pragnę wnieść do polskiego Internetu coś nowego, coś ze swego wieloletniego doświadczenia, coś z życia.
I tu pojawia się dylemat. Nie wiem, czy czekać z publikacją, aż zbiorę pewien komplet materiałów, czy też umieszczać je na mojej stronie stopniowo, w miarę, jak uda mi się opracować jakiś etap?
Po chwili zastanowienia, wziąłem głęboki oddech i wreszcie podjąłem decyzję. Lepsze jest Coś niż Nic. Lepsze jest To, co jest, niż To, czego nie ma. Wydaje mi się, że bardziej praktyczne i sensowne będzie publikowanie materiałów stopniowo, krok po kroku, niż czekanie, aż całość przekroczy perfekcjonistyczną masę krytyczną. Zwłaszcza, że praktycy od pozycjonowania stron w Internecie, radzą, żeby jak najszybciej umieścić serwis w sieci, choćby tylko w postaci założeń. Chodzi o to, że przeglądarki już zaczną rejestrować historię domeny – a im jest ona dłuższa, tym lepiej.


Poza tym obserwacja wzrostu odwiedzin i pierwszych opinii odwiedzających zachęca do działania i dalszego rozwoju serwisu
To prawda. Świadomość, że komuś przydają się informacje, które publikuję rzeczywiście mobilizuje do dalszej systematycznej pracy
Kapitalnie to ująłeś:
„Lepsze jest To, co jest, niż To, czego nie ma.”
Życzę Ci owocnej pracy przy tworzeniu DYNAMITU!